Do góry
Blog o psychomedduchowym
stylu życia i podróżach
Logowanie | Odwiedź nas:
    Logowanie | Odwiedź nas:

    Psychomedduchowy styl życia

    Sporo informacji o psychomedduchowym stylu życia, jego filozofii, założeniach i korzyściach. Psychomedduchowy styl życia pomaga w osiągnięciu względnej harmonii w każdej sferze życia. Jest ukierunkowany na gospodarowanie cenną energią życiową i uzdrawianie ciała, umysłu i duszy. Celem tego stylu życia jest: więcej miłości, radości, dobra, spokoju, zdrowia, wiary, nadziei, cierpliwości, czasu na odpoczynek i bycie tu i teraz. O wiele mniej: pośpiechu, „muszę”, złości na siebie i innych, braku cierpliwości, zmęczenia i nerwowości.

    Złote reguły psychomedduchowego stylu życia służące uzdrawianiu ciała, umysłu i duszy. Podane w pigułce.

    CIAŁO Odczuwanie swojego ciała, co do mnie mówi. Zdrowe odżywianie, codzienne ćwiczenia fizyczne, praktyka głębokiego oddychania. Stałe rozluźnianie ciała i przyjmowanie dla niego tego, czego najbardziej potrzebuje, czyli wszelkiego dobra. Regularne medytowanie w ciszy i spokoju w celu połączenia się z najwyższym Dobrem-Bogiem.
    UMYSŁ Kontrola myśli. Myśli są siłami posiadającymi własne wibracje i promieniowanie. Stałe negatywne myśli powodują zakłócenia w duszy i ciele. Myślenie służące zdrowiu. Ukierunkowanie umysłu na przyjmowanie więcej myśli, które dają radość, spokój, zdrowie i dobro. Dzieje się to, w co wierzymy. Władza nad myślami jest władzą nad swoim życiem, ciałem i przeznacze-niem. Uważanie na to, co się często mówi, myśli, ogląda i o czym stale rozmawia się. Czy to mi służy, czyli wzmacnia mnie, czy wręcz przeciwnie osłabia.
    DUSZA I DUCH Codzienne przyjmowanie Bożej siły, miłości i zdrowia dla siebie i bliskich sercu osób. Ufność i wiara, że Boża siła pomaga i uzdrawia. Czynić wszystko, aby duch panował nad ciałem, a nie ciało nad duchem. Największym bogactwem jest zdrowie fizyczne i psychiczne. Wiara, że dobro zwycięży, dążenie ku dobru, czynienie sobie i innym jak najwięcej tego, co dobre, życzenie sobie jak najwięcej dobra.
    SERCE Przemiana serca poprzez pracę nad własnymi cechami charakteru. Sprawuję kontrolę nad swoim sercem, co do niego przyjmuję. Największym bogactwem jest zdrowie fizyczne i psychiczne. Wiara, że dobro zwycięży, dążenie ku dobru, czynienie sobie i innym jak najwięcej tego, co dobre, życzenie sobie jak najwięcej dobra.
    PODSTAWA Zawierzenie Bogu i zaufanie Mu, pokora i budowanie z Nim relacji. Dziękowanie Bogu za każde dobro. Codzienny kontakt z naturą. W stosunku do drugiego człowieka: uczenie się: przyjmowania i dawania mądrej miłości, nadziei, pokoju i radości i wybaczania. Nietolerowanie zachowań przemocowych, krzywdzących, nieuczciwości i kłamstw. W stosunku do siebie: uczenie się dawania sobie miłości, nadziei, spokoju i radości oraz wybaczania sobie. Nie przyjmowanie zwątpienia i niedowiarstwa. Wiara w zwycięstwo dobra, miłości i zdrowia nad wszelkim złem.
    różowy kwiatek

    Dbanie o rozwój duchowy i mentalną higienę. Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziale 14 i 21 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Mam potrzebę i ochotę na poszukiwanie istnienia Boga lub jeśli już przybliżyłem się do Niego pragnę pogłębiać relację z Nim. Jestem spragniony wiedzy o sobie, innych i świecie. Mam apetyt na odkrywanie ziem nieznanych, poszerzanie własnych lądów, badanie nowych terenów i ciągłe wyruszanie w nieznane w sensie dosłownym i przenośnym. Wiem, że rozwój duchowy nie ma żadnych ograniczeń, bo zdaję sobie sprawę, że Boga i całego Bożego stworzenia (ludzie, przyroda, wszechświat, itp.) nie da się zaszufladkować i ograniczyć ludzkim myśleniem. Moja dusza określa moją drogę na Ziemi.

    kwiatki polne

    Decyduję się czytać inspirujące, mądre i wartościowe książki i zmieniać swoje życie na lepsze. Wierzę, że dobra przyszłość jest czymś, co mogę osiągnąć własną, systematyczną, długotrwałą pracą nad sobą i relacjami z innymi.

    Pragnę poświęcać swój cenny czas na medytację i modlitwę w ciszy oraz na odczuwanie, doświadczanie i poznawanie żywego Boga drogą milczącego obcowania z Nim w głębi swojej duszy. Nie chcę mieć mnóstwa chaotycznych myśli, a więc także ogromu negatywnych, obciążających mnie emocji i uczuć, gdyż oddalają one od odczuwania dobra i szczęścia. Wiem, że praktykowanie medytacji może prowadzić mnie do osobistych wrażeń i wiedzy o mnie samym, wyciszenia umysłu i spokoju w sercu oraz jest bardzo dobrą formą kontaktu z Bogiem, własnym ciałem, jego odczuciami i potrzebami. Może pomóc mi odróżnić to wszystko, co dla mnie właściwe i korzystne od tego co, niewłaściwe i niekorzystne, prawdę od kłamstwa, dobro od zła.

    czerwony kwiatek

    Jeśli mam wewnętrzną potrzebę, to w trakcie medytacji modlę się. Przed każdą modlitwą oczyszczam się (czyli oddaję Bogu) ze wszystkich szkodliwych i toksycznych myśli z przeszłości, wszelkich negatywnych emocji i uczuć, zranień, trosk, osądzania innych, oddzielenia od innych murem niechęci, obrażania się, pretensji, gniewu czy urazy, gdyż dążę do tego, aby słowa wypowiadanej modlitwy były napełnione pozytywną siłą mojej duszy i płynęły z mojego czystego i szczerego serca. Następnie z wiarą proszę o Boży porządek w ciele i na zewnątrz mnie. Wierzę, że Bóg jest miłością i Jego siła pomaga i uzdrawia. Wierzę w Boga, czyli w samo dobro, miłość, pełnię życia, szczęście i zdrowie. Bóg jest obecny w Bożych przeżyciach i odczuciach, np.: błogostan, wielki spokój w sercu, uczucie rozluźnienia, uwolnienia i szczęścia, poczucie siły duchowej i wolności.

    Zależy mi na pokoju na świecie. Przeznaczam czas na kreowanie pokoju w sobie samym. Chcę uczestniczyć w pomnażaniu piękna i pozytywnych rzeczy, aby na naszej Ziemi było więcej harmonii (w książce „Życie i zdrowie masz tylko jedno” na stronach 292-294 znajdziesz przykład skutecznej medytacji o uzdrawiającej i oczyszczającej sile).

    Obraz Boga wyraża się w sercu każdego człowieka „przez olbrzymie aspiracje, które nietrudno dostrzec: głód wolności, potrzebę rozumienia, poznawania prawdy i nadawania sensu; pragnienie bycia uznanym, szanowanym, kochanym, przemożny pęd do miłości i oddawania siebie, potrzebę zakosztowania wiecznej młodości, uchronienia się przed śmiercią i rozkładem, pociąg do piękna, sprawiedliwości, pokoju, pragnienie i nadzieję spotkania Boga […] oraz wiele innych”, B. Dubois.

    białe kwiatki

    Uświadamiam sobie, że głęboko w sercu noszę pragnienie ideałów i najwyższych wartości dla siebie i innych. Chcę doświadczać pełni życia oraz budować bliskie i głębokie relacje z innymi. W tym celu postanawiam, jak najczęściej posługiwać się słowami: życia, harmonii, porozumienia, pokoju i mądrej miłości. Decyduję się wprowadzać do swojego życia jak najwięcej: harmonii, wiary, nadziei, mądrej miłości, piękna, pokoju i prawdy. Staram się unikać przyjaźni z ludźmi mocno kłótliwymi, zazdrosnymi i agresywnymi, wścibskimi, wiecznie niezadowolonymi i narzekającymi na wszystko, interesownymi, bez skrupułów i sumienia.

    Dążę do posiadania przestrzeni osobistej, gdzie mogę się realizować, spełniać, fascynować czymś, karmić swojego ducha i rozwijać. Pragnę lepszego pod względem duchowym życia dla siebie i innych. Chcę nieustannie uczyć się kochać i budować przyjaźnie oraz przyjmować miłość i przyjaźń od innych. Wiem lub czuję, że w głębi swojego jestestwa wiele dusz na tej Ziemi pragnie radości, dobra, zrozumienia, miłości, wolności, pokoju w sercu i bliskości.

    Powoli przekonuję się, że bogactwo duchowe pomaga mądrze i odpowiedzialnie zarządzać bogactwem materialnym.
    Poszukuję odpowiedzi na pytania: kim jestem, po co żyję, jaki jest prawdziwy sens mojego życia, jakie ważne zadania mam wypełnić na tej Ziemi? Chcę zrozumieć siebie, drugiego człowieka i otaczający świat. Dążę do tego, aby być najlepszą wersją siebie.

    Nie dopuszczam własnej duszy do stałego głodu. Karmię ją czymś żarliwym, głębokim, ożywczym i wartościowym. Stosuję swoistą psychiczno-duchową „makrobiotykę”, taką jak książki, sztuka, muzyka, taniec, modlitwa, wędrówki, podróże, spokój, pozytywne wrażenia…itp.

    Uczenie się miłości i przyjaźni w związku małżeńskim lub partnerskim. Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziałach: 12, 13, 14, 17, 18 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Jakże cenną wartością jest czas. Jest on naszą własnością. Dlatego nie odkładam na później tego, co mogę zrobić teraz. Miłość nie lubi zwlekania. Nie ma łatwej miłości – to iluzja. Uczę się mądrze i dojrzale kochać bliską memu sercu osobę, a nie w sposób toksyczny, pełen zazdrości i podejrzeń, kontrolujący i destrukcyjny. Uczę się miłości odpowiedzialnej, dzięki budowaniu trwałej i głębokiej więzi duchowej i emocjonalnej. Pragnę zaspokajać największe marzenia i tęsknoty serca i ducha zarówno swojego, jak i drugiego człowieka i budować miłość na cierpliwości, pełnym zaufaniu, wierności, uczciwości, odpowiedzialnej wolności, wzajemnym wspieraniu się, indywidualności i rozwoju. Chcę, aby bliska memu sercu osoba była silna, dowartościowana, pełna godności i szacunku. Zachowuję równowagę między niezbędną bliskością, która utrzymuje miłość a swoistą separacją, która pozwala na zachowanie własnej autonomii oraz rozwój tożsamości. Uczę się przebaczać sobie i drugiej osobie.

    Cierpliwie i wytrwale pomagam mężowi/żonie, partnerce/partnerowi w pozbywaniu się tego wszystkiego, co złe, szkodliwe, krzywdzące, ograniczające i raniące. Moja bratnia dusza jest moim nauczycielem, który pomaga mi dowiedzieć się więcej o mnie samym i zmieniać się na lepsze.

    Uczenie się mądrej, zdrowej, bezinteresownej i bezwarunkowej miłości do dziecka/dzieci. Więcej na ten temat przeczytasz w dwudziestym drugim rozdziale książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”,

    Zapewniam dziecku/dzieciom mądrą i zdrową miłość, przywiązanie, bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Nie mam obsesji porównywania własnego dziecka/dzieci z innymi. Wychowuję dziecko w taki sposób, aby miało dobry charakter. Przez swoje postępowanie pokazuję dziecku, co liczy się w życiu i co jest ważne. Stwarzam taką atmosferę w domu, aby dziecko czuło się w nim dobrze.

    Uczenie się miłości w rodzinie.

    Uczę się żyć z innymi w sposób harmonijny i dzielić się tym wszystkim, co mam im dobrego do zaoferowania. Pielęgnuję przekonanie, że możemy sobie wzajemnie pomagać we wzrastaniu i dojrzewaniu oraz wnosić do wspólnego życia dużo dobra.

    Pracuję nad kontrolowaniem swoich negatywnych emocji, aby nie ulegać złym wpływom toksycznego zachowania innych osób. Uczę się przepraszać za własne niedobre zachowanie i wybaczać innym za ich niewłaściwe postępowanie. Uczę się mówić o swoich potrzebach i emocjach. Kocham siebie i stanowczo reaguję na manipulacje i destrukcyjne zachowania, takie jak straszenie, krzywdzenie, zaniedbywanie, kłamstwa, demonstrowanie siły, niekonstruktywna krytyka, wzbudzanie lęku i poczucia winy, projekcja złości, żalu, frustracji, cierpienia i gniewu.

    Stawiam granice i nie pozwalam innym, aby lokowali we mnie odpowiedzialność za ich życie, działania, emocje i myśli.
    Wbrew wszelkim trudnościom i zranieniom z przeszłości pielęgnuję w sobie: nadzieję, wiarę, cierpliwość, odwagę i wolność wewnętrzną, czyli dążenie do lepszego życia.

    Praca nad zdrowym, pozytywno-realnym myśleniem. Uczenie się wiary w dobro (miłość, zdrowie, pokój, nadzieja, itp.). Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziałach: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Myśli są duchowymi siłami, które posiadają promieniowanie i wibracje. Nie znają czasu ani przestrzeni. Są one wszechobecne we wszechświecie. Znając moc słowa, staram się uważać na to, co najczęściej mówię o sobie i innych.

    Pracuję nad sobą, aby uwalniać się od różnych duchowych obciążeń i z całej strefy negatywów typu: niekonstruktywne i wyniszczające krytykowanie, obrażanie, obwinianie, osądzanie, potępianie, ciągłe narzekanie, bezsilność i zgorzkniałość z powodu przeżytego zła. Zdaję sobie sprawę, że każde powtarzające się negatywne i toksyczne myśli czy wypowiedzi obciążają duchowo każdego człowieka, poniżają go i osłabiają.
    Zdaję sobie sprawę z tego, że co człowiek sieje, będzie sam zbierał. Wszystko, co człowiek wysyła poprzez słowa, lub też czyny, może powrócić do niego. Pragnę otaczać siebie silnymi, mądrymi, pełnymi wiary, nadziei i dobroci myślami. Pragnę budzić w sobie przewagę dobrych myśli i czynów. Zwracam uwagę na świadomość i język duszy oraz jej atrybuty, takie jak spokój, otwartość, wolność, niewinność, zaufanie, wolna wola, miłość i staram się to wszystko pielęgnować w sobie.

    Potrafię zauważyć, że ludzkie ciało przez choroby fizyczne i psychiczne, nerwowość, nerwice, uzależnienia, niepokój, duchowe przygnębienie, różnego rodzaju dolegliwości, cierpienie i bóle sygnalizuje nieprawidłowości w sposobie myślenia, funkcjonowania, odczuwania i odbierania świata. W ten sposób prosi, a wręcz błaga o zmianę i wyzwolenie od tego wszystkiego, co nie należy do Boskiego porządku.
    Pracuję nad stwarzaniem budujących myśli, które dają wzmacniające uczucia. Staram się nie myśleć o tym, czego nie chcę, tylko koncentruję się na głębokich potrzebach mojej duszy, serca i ciała. Energia płynie tam, gdzie jest skierowana uwaga. Wiem, że warto kierować swoją uwagę na dobro, miłość, zdrowie, pokój, nadzieję i wiarę. Stale iść w tym kierunku, bo to jest dobra droga do bycia uczestnikiem boskiej natury.

    Przekonuję się o tym, że moje myśli, emocje i czyny kształtują moje życie. Podlegam jednemu z najważniejszych, naturalnych praw: prawu przyczyny i skutku. Moje myśli, słowa i czyny mają swoje skutki i następstwa. Kontroluję swoje myśli. Postanawiam jak najczęściej przyjmować właściwe myśli z Boskiego źródła, bo wiem, że później te myśli zadecydują o moich czynach i stosunku do innych.

    Nie dopuszczam, aby ciągle wracało do mnie to wszystko, co mnie zmartwiło, zaniepokoiło, przestraszyło i negatywnie poruszyło. Nie skupiam całej swojej uwagi na własnych lękach, obawach o przyszłość, przeszłych urazach czy zranieniach, tylko dążę do przemiany serca, duszy i umysłu, aby częściej odczuwać spokój wewnętrzny, moc wiary i nadziei, dobroć, radość i miłość, czyli podłączenie do Bożego źródła obfitości.
    Potrafię zauważyć i docenić piękno we wszystkich obszarach życia. Jestem świadomy dobrych rzeczy, które mają miejsce w moim życiu i jestem wdzięczny za nie.

    Pomaganie bliskim sercu osobom w ich rozwoju i poszerzaniu świadomości. Więcej na ten temat przeczytasz we wszystkich rozdziałach książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.


    Pomagam tym bliskim memu sercu osobom, które są gotowe na to, aby coś zmienić w swoim życiu. Wspieram je odwagą, nadzieją, wiarą, otuchą i pokrzepieniem. Pomagam im, aby dążyły do uzdrowienia swojego serca, ducha, psychiki i ciała.

    Chcę uczyć się cierpliwości i spokojnego oczekiwania na wyniki mojej pracy. Chcę pozwolić im spokojnie dojrzeć i rozwinąć się. Cierpliwy „i powodzenia przyjmuje wdzięcznie i skromnie, a przeciwności spokojnie i odważnie” – pisał Seneka Starszy. „Być cierpliwym to się nie poddawać” (Tadeusz Gadacz).

    Zmiana siebie i swojego otoczenia na lepsze. Przezwyciężanie życiowych kryzysów, które należy traktować jako szansę na zmiany w życiu. Więcej na ten temat przeczytasz w wielu rozdziałach książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno” (szczególnie w rozdziale dedykowanym kryzysom życiowym i trudnym sytuacjom).

    Dążę do tego, aby moje zranienia z przeszłości nie stały się częścią głębokich pokładów mojej tożsamości. Dążę do opuszczenia pozycji ofiary, aby wziąć całkowitą odpowiedzialność za własne życie i wybory życiowe. Systematycznie i wytrwale pracuję nad wewnętrzną przebudową siebie i rozwiązywaniem wewnętrznych i zewnętrznych konfliktów (terapia, warsztaty rozwojowe, kierownictwo duchowe, praca własna), aby scheda psychiczna, psychologiczna, fizyczna i duchowa poprzednich pokoleń oraz wynikające z tego opory, zahamowania, lęki, uzależnienia, nerwice, stany niepokoju, nadpobudliwość, drażliwość, smutny nastrój, stałe poczucie winy, żądanie uwagi, depresja, natręctwa myśli, zachowania autoagresywne, ograniczenia, braki, doznane krzywdy czy niesprawiedliwości, objawy DDA I DDD nie szkodziły budowaniu i pogłębianiu relacji oraz czuciu się dobrze ze sobą. Dążę do pojednania się z Bogiem, bliskimi i własnymi przeżyciami, aby móc zjednoczyć swoją osobowość we wszystkich wymiarach: psychicznym, fizycznym i duchowym oraz doświadczyć wewnętrznego wyzwolenia duchowego i uwolnienia, jak również wydostania się z tego, co więzi, zamyka i przytłacza. Nadaję głębszy sens swojemu życiu na drodze samopoznania i wprowadzam siebie w duchowy wymiar istnienia.

    Oczyszczam się mentalnie i duchowo z nagromadzonych w sobie niepokojów, cierpień, lęków, poczucia winy, goryczy, podtrzymywania w sobie śladów przeszłości, itp. Korzystam z wdzięcznością z Bożych interwencji i pomocy oraz przyjmuję Jego miłość i siłę w procesie duchowego uzdrawiania i przemiany. Z Bożą i terapeutyczną pomocą uwalniam się: od duchowych zniewoleń wynikających z trwania w urazach, kłamstwach, żalu, nienawiści czy nałogach; z ekstremalnych słabości, wielkiej wrażliwości, wstydu, ciężaru poczucia winy, pustki, chorobliwych zależności uczuciowych i przemożnej potrzeby bycia kochanym.

    Dążę do nawiązania relacji z własną uczuciową naturą, naturalnymi instynktami, potrzebą kreacji oraz archetypem dzikiej i pierwotnej natury we własnym wnętrzu. Nie pozwalam ich pokonać przez intelekt, kulturę czy ego. Cenię sobie lasy, przyrodę, majestat wszechświata, życie wewnętrzne i twórcze. Wyznaczam granice broniące pomyślności i zdrowia.

    Nie godzę się z nienormalnym, bezdusznym, szkodliwym i krzywdzącym zachowaniem wokół mnie. Zachowuję instynkt prawidłowego reagowania, dążenia do zmiany i uzdrawiania sytuacji.

    Zdrowe odżywianie, codzienny wysiłek fizyczny, dobry sen i właściwe zarządzanie czasem. Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziałach: 24, 25, 26, 28 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Podstawą mojej diety są warzywa, pełne ziarna zbóż, kasze, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, pestki słonecznika i dyni oraz kiełki. Sery, jajka, jogurty, ryby staram się spożywać w małych ilościach. Sięgam do książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”, która zawiera przydatne informacje: jak się odżywiać zgodnie z zasadami Biblijnymi i najnowszymi badaniami naukowymi, gdzie jedno z drugim się pokrywa; jak się odżywiać, aby za często nie przeziębiać się i zachować optymalną wagę; jakie pożywienie jest najkorzystniejsze dla człowieka?

    Preferuję żywność naturalną i ekologiczną, kupowaną na bazarkach, od lokalnych rolników, bezpośrednio od producentów żywności lub w sklepach sieciowych. Robię świadome zakupy i dzięki temu generuję mniej śmieci.

    różowe róże

    W celu uwolnienia swojego ciała od napięć, zwiększenia jego elastyczności i odczuwania go praktykuję techniki oddechowe oraz ćwiczenia fizyczne oparte na uważności, koncentracji na oddechu i na tym, co odczuwam w głębi siebie (w książce „Życie i zdrowie masz tylko jedno” można znaleźć zestaw codziennych ćwiczeń na kręgosłup). Sprawdzam różne aktywności fizyczne i wybieram te, które najlepiej mi służą. Zachęcam swoje ciało do wyrażenia siebie poprzez taniec indywidualny lub grupowy.

    Przywiązuję wagę do odpowiedniej ilości snu i właściwego zarządzania czasem.

    Dążenie do tego, aby mieć pracę marzeń. Odpowiedzialne gospodarowanie własnymi finansami. Preferowanie kultury umiarkowania lub minimalizmu, a nie przesytu, braku umiaru i marnotrawstwa. Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziałach: 8, 9, 10, 11 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Wykorzystuję swoje talenty w pracy. Wiem, że moje cele zawodowe powinny wynikać z talentów, życiowego powołania, motywacji wewnętrznych, potrzeb, zdrowych przekonań, temperamentu, wartości, pragnień serca, możliwości psychicznych i fizycznych, umiejętności, wiedzy i osobowości i być zgodne z moją prawdziwą naturą. Nie rezygnuję ze swoich marzeń o lepszej przyszłości. Przejmuję pełną odpowiedzialność za swoje życie zawodowe. Dążę do tego, aby robić to wszystko, co cieszy moje serce i ma dla mnie znaczenie. Postępuję za głosem i tęsknotami mojego serca. Dążę do tego wszystkiego, co może nadać mojemu życiu głębszy sens. Posiadam swoją misję życiową. Dbam o swój rozwój zawodowy, poszerzanie wiedzy z zakresu psychologii społecznej i biznesu oraz duchowości pracy.

    Staram się jak najczęściej wybierać i kupować produkty powstałe w sposób uczciwy i sprawiedliwy, z poszanowaniem środowiska naturalnego i praw pracowniczych, przyjazne środowisku. Wdrażam ideę dzielenia się z innymi: odzieżą, książkami i innymi rzeczami. Praktykuję wymianę barterową lub oddaję za darmo.

    dużo czerwonych kwiatków

    Zdaję sobie sprawę, że z perspektywy psychologiczno-duchowej korzystniejsze jest kupowanie wartościowych przeżyć niż dóbr materialnych. Świadomie przeznaczam fundusze na turystykę duchową, wartościowe książki, rozwój osobisty, zawodowy i duchowy, terapię, koncerty, itp. Wiem, że warto przeznaczać pieniądze i czas na budowanie więzi i bliskich relacji rodzinnych i przyjacielskich, na przykład na wspólne spotkania czy wyjazdy.

    Dążenie do tego, aby mieć czas tylko dla siebie. Więcej na ten temat przeczytasz w dwudziestym ósmym rozdziale książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Mam jasną hierarchię wartości. Wiem, jak cenną wartością jest czas. I jak szczęśliwi są ludzie, którzy potrafią go dobrze wykorzystać z pożytkiem dla siebie i innych. Dbam o to, aby mieć czas tylko dla siebie.

    Wolny czas przeznaczam na to wszystko, co lubię robić. Może być to taniec, śpiew, malowanie, zabawa, leniuchowanie, medytacja, śpiewanie, modlitwa, relaksacja, czytanie wartościowych książek, refleksja nad życiem, itp.

    Pielęgnowanie kontaktu z naturą i ekologiczne podejście do życia.

    Wiem, że planeta jest jedna i wszyscy powinniśmy działać dla jej dobra. Pielęgnuję wrażliwość społeczną. Mocno ograniczam spożycie napojów w plastikowych butelkach i puszkach. Nie zaśmiecam środowiska naturalnego.

    Opanowuję sztukę całorocznego „ogrodnictwa parapetowo-meblowego”. Posiadam różne rośliny w domu (rośliny doniczkowe i kiełki), gdyż zwiększają one ilość tlenu, działają kojąco, zmniejszają stres, poprawiają wilgotność i filtrują domowe toksyny. Rośliny w piękny sposób wprowadzają do mieszkania „pierwiastek życia”, ożywiają pomieszczenie, dają niezwykłą atmosferę i pozytywnie wpływają na nastrój. Ważna jest również różnorodność kolorystyczna wnętrz, w których najwięcej przebywa się. Intensywne kolory, takie jak pomarańcze, czerwienie, żółcie działają na organizm pobudzająco i stymulują do aktywności, kolory z gamy: róże i fiolety uspokajają i wnoszą pierwiastek romantyczności. Biel daje poczucie czystości, a zieleń jest kolorem życia.

    Piękne miejsca w pozytywny sposób oddziałują na moje zmysły. Zapewniam sobie „bogactwo ciszy”, czyli częste pobyty w cichych miejscach czy w środowisku o niższym poziomie bodźców. Lubię wsłuchiwać się w odgłosy natury, zachwycać pięknem stworzenia, przechadzać się po ogrodach, lasach i łąkach, obserwować rośliny i czerpać radość z widoku kwiatów, owadów i ptaków, podmuchu wiatru, padającego deszczu, itp.

    W mądry sposób stosuję technologie i elektroniczne gadżety, aby nie wpadać w ich sidła. Oszczędzam wodę i energię oraz segreguję odpady. Jestem przeciwny stosowaniu zbyt dużej ilości nawozów w rolnictwie. Popieram promowanie produkcji energii ze słońca, wiatru i biomasy oraz energetykę odnawialną: biogazownie, fotowoltaika, farmy wiatrowe. Jestem za tworzeniem większej ilości parków narodowych i rezerwatów przyrody.

    Dbanie o swoje zdrowie i codzienny wewnętrzny porządek w ciele. Więcej na ten temat przeczytasz w rozdziałach: 23, 24, 25, 26, 29, 30, 31 książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.

    Największym bogactwem człowieka jest zdrowie. Wiem, że duch panuje nad materią. Uczę się żyć w miłości i pokoju oraz odczuwać radość serca. Chronię siebie i swoje życie przed totalnym nieporządkiem, destabilizacją i wielkim chaosem. ”Istnieje wiele rzeczy, których nie da się wyjaśnić, ale nie istnieje nic, co nie mogłoby się wydarzyć” – Bruno Gröning. Dążę do ładu, pokoju i harmonii w swoim życiu i do doprowadzenia swojego ciała do uzdrowienia. Ufam i wierzę, że Boża siła pomaga, uzdrawia, jednoczy, porządkuje, rozwiązuje sprzeczności życia i dąży do harmonii. Stale wzbudzam i rozwijam swoją wiarę w największe dobro, jakim jest zdrowie i dążę do stałej łączności z Bogiem. Wiem, że każde zło mogę przezwyciężyć tylko dobrem.

    Wyrazem troski o siebie jest zadbanie o swoją energię życiową, czyli m.in. o codzienny odpoczynek, wystarczającą ilość snu, właściwą dietę, trening fizyczny, medytację, połączenie z Bogiem w ciszy serca i spokoju wewnętrznym oraz nieuzależnianie swojego samopoczucia od sytuacji zewnętrznych.

    Zamieniam lęki w miłość, ciekawość i odwagę. Opowiadam się za miłością. Zamieniam opór w akceptację i zrozumienie dlaczego jest tak, jak jest. Zamiast wciąż kontrolować staram się odpuszczać. Oczyszczam się codziennie ze starego gniewu, smutków czy urazy. Wybaczam i zapominam dawne krzywdy. Więcej doceniam, niż krytykuję i oceniam. Częściej kieruję swój umysł i serce ku temu, co mi się podoba. Uczę się chwalić, doceniać, cieszyć się i być wdzięcznym. Zamieniam kryzysy życiowe w szansę na zmianę, problemy w wyzwania i zadania, a błędy w życiowe lekcje. Proszę zamiast żądać, działam zamiast w nieskończoność coś odkładać. Zadania, które mam do wykonania na tej Ziemi, zawsze służą mojemu rozwojowi i doświadczeniu nowych rzeczy.
    Stosuję zdrowe i skuteczne sposoby radzenia sobie z negatywnymi emocjami i ze stresem.