Najczęstsze zachowania i błędy popełniane przez rodziców, które przyczyniają się do problemów psychicznych i fizycznych dzieci w dorosłym życiu.

Są następujące:

– Traktują dziecko jako swoją własność. Wychowują go na swój wzór i podobieństwo.

– Nie chcą poszerzać swojej wiedzy na temat rozwoju dziecka i wdrażać jej w życie.

– Uważają się za idealnych rodziców. Dorosłe dziecko nie może krytykować ich szkodliwego zachowania, przemocowego stylu wychowania i zaniedbań rodzicielskich.

Wymazują  z pamięci fakty dotyczące swojego zachowania wobec dziecka i mówią, że „Nic złego nie stało się. Nic złego nie robiliśmy”.

– Nie budują między sobą życzliwych relacji, a niezadowolenie i gniew z nieudanego związku przenoszą na dziecko.

Kontrolują dziecko poprzez nakładanie poczucia winy.

 – Stosują subtelne uszczypliwości, sarkazm, zniewagi słowne.

– W rodzinach toksycznych troska  często przeplatana jest przemocą psychiczną, co sprzyja  dezorientacji dziecka, zamknięciu się w sobie oraz ukrywaniu rodzinnej tajemnicy.

– W domu rządzi tłumiony gniew, agresja i lęki, a rodzic/rodzice temu zaprzeczają. Nieprzyjemne fakty i uczucia dziecka są ignorowane.  Dziecko nie znajduje sposobu na uwolnienie się od obciążających go emocji, w związku z tym muszą one znaleźć ujście w dorosłym życiu. ·

–  Nie uznają  obecności w sobie bolesnych uczuć i negatywnych emocji (gniew i lęk).

– Ignorują potrzeby dziecka. Takie dziecko uczy się, że jego opinie są niegodne uwagi.

– Przenoszą własne lęki i gniew na dzieci.

– Stosują różne formy przemocy psychicznej wobec dziecka, np.: wyśmiewanie, manipulowanie uczuciami, szantaż emocjonalny, brak szacunku, wywieranie  presji, lekceważenie emocjonalne, straszenie, nadmierne krytykowanie, ciągłe okazywanie zniecierpliwienia, wybuchy agresji,  narzucanie irracjonalnych przekonań i sądów wbrew woli dziecka, straszenie, które prowadzą do hipochondrii u dziecka, paniki, histerii, poczucia bycia ofiarą losu, ciągłego stresu, zaburzeń lękowych, chorób psychosomatycznych, depresji, poczucia bezradności, osamotnienia, poczucia winy, bezsenności, stałego napięcia mięśni ciała: drżenia rąk, nóg, tików nerwowych, zachowań agresywnych, problemów z pamięcią, dążenia do perfekcjonizmu, poczucia inności.

– Nie zauważają, że stały obniżony nastrój u dziecka, nasilone lęki, brak  energii życiowej, smutek, przygnębienie, poczucie osamotnienia są reakcją na utratę więzi z rodzicami/rodzicem i co się z tym wiąże, brak zaufania do niego i możliwości wyrażenia swoich potrzeb.

– Mają zawsze i we wszystkim monopol na rację.

– Udają, że są idealni i tworzą fikcję. Emanują na zewnątrz obrazem rodziców wszystkowiedzących, o najlepszym systemie wychowania, najbardziej troskliwych i opiekuńczych. Bronią stworzonej przez siebie prawdy o sobie jako idealnych, opiekuńczych rodzicach, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia, nawet kosztem problemów zdrowotnych dziecka.

– Nigdy nie chcą usłyszeć od swojego dziecka prawdy o sobie, tak jak ją dziecko widzi.

– Bardziej cenią sobie dobre samopoczucie i niezauważanie negatywnych aspektów swojego rodzicielstwa nad zdrowie psychiczne i fizyczne dziecka.

– Nie pozwalają dziecku podzielić się swoimi przemyśleniami na temat ich zachowania i postępowania. Negują to wszystko, co słyszą od dziecka.

Zachowują się w taki sposób, który naraża dziecko na  niebezpieczeństwo utraty zdrowia i wywołuje u niego cierpienie i poczucie krzywdy.

– Mają przemocowe przekonania typu: “Mam prawo do wszystkiego. Dziecko musi się podporządkować”, “Liczą się tylko moje potrzeby, nawet wtedy kiedy cierpi na tym dziecko”, “Najważniejsze to być silnym/ą, nie akceptuję słabości dziecka”, “Dziecko  nie ma prawa mówić mi co mam robić i mnie kontrolować”, “Jestem idealny/a i sam/a ustalam reguły”, “Jeżeli dziecko nie wypełnia tego, czego chcę, to zasługuje na karę”, “Jeżeli dziecko cierpi, to znaczy, że jest słabe i to jego wina”, „Nie pozwolę się innym zbliżyć do siebie, aby mnie nie kontrolowali”, „Jeżeli dziecko mi nie ufa, to jest to jego wina, a nie moja”, „Liczą się tylko moje argumenty, a nie dziecka”.

– W sytuacji niemożności zaspokojenia swoich potrzeb kierują się gniewem, irytacją, złością.

– Narzucają stale  swój punkt widzenia na życie i świat. Nie dają wolności wyboru. Mówią, jak powinno się właściwie myśleć, co powinno się chcieć i czuć. Stąd dziecko nie może być w pełni sobą. Nie ma możliwości wyrażenia własnych myśli, uczuć i pragnień. Nie pozwalają na dialog i otwartość. Traktują dziecko jako swoją własność.

– Nie uznają niedoskonałości dziecka i nie pozwalają mu na popełnianiu błędów. Uczą dziecko bycia perfekcyjnym.

– Zaspokajają głównie potrzeby fizjologiczne dziecka

– Wymagają bezwzględnego posłuchu we wszystkim, rygorystycznego egzekwowania nakazów, często rozkazują, zabraniają i straszą, szantażują, zawstydzają, krytykują, oskarżają, wyśmiewają, zawstydzają, wywołują poczucie winy. Są obojętni, oziębli. Ograniczają kontakt z rówieśnikami.

– Nie okazują uczuć dziecku, nie przytulają go, nie chcą zauważyć  emocjonalnych przeżyć dziecka lub zaprzeczają im.

– Są despotyczni i nadopiekuńczy. Wyręczają dziecko w domowych obowiązkach, bo uważają, że lepiej to zrobią.

– Budują z dzieckiem relację opartą na lęku, dominacji i uległości. Wychowują grzeczne dziecko, które nie sprawia problemów.

– Uważają, że jeśli dziecko cierpi psychicznie to jest to jego wina, a nigdy ich.

– Wykazują nadmierną troskę, która hamuje u dziecka rozwój jego autonomii i własnej tożsamości.

Nie czują się odpowiedzialni za przemoc wobec dziecka poprzez własną bierność, nie zauważają jego zamykania się w sobie i jego cierpienia, nie chcą o tym wiedzieć, wypierają prawdę, aby zachować status quo i dobry wizerunek siebie samych.

Wychowują grzeczne, czyli posłuszne i podporządkowane im dziecko. Nie ma mowy o odmienności i dyskusji. Mówią często dziecku, co ma myśleć i czuć.

Polub nas na

Podziel się na